poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Wiosna.

...wybuchła mi prosto w twarz, jak śpiewa Organek.

Kolejka do najlepszej lodziarni w mieście tak długa, że stwierdzasz, że obejdziesz się bez tych pysznych pistacjowych lodów w niedzielne popołudnie. W parku, zamiast spokojnie spacerować, wędrujesz slalomem między ludźmi robiącymi sobie zdjęcia na tle zamku, żeby im tła nie zepsuć.

To znak.