Potrzebuję poukładać sobie w głowie świat na nowo.
Zweryfikować swoje poglądy, poszeregować myśli. Zastanowić się – po co,
dlaczego, jak? Co jeszcze jest moje, a co już nie? Do czego dorosłam, z czego
wyrosłam? Co zostało?
Czuję presję, że powinnam zająć stanowisko, mieć zdanie.
Wiedzieć, być pewną. Umieć odróżniać dobro od zła, nauczyć...
Czuję, jakby nie było mnie tu milion lat.
Z podsumowaniami jest tak, że z reguły robi się je, gdy się chce zamknąć jakiś rozdział.
Ja chyba nie chcę zamykać, dlatego podsumowań będzie dziś niewiele.
Nie mogę jednak całkowicie z nich zrezygnować, gdyż sylwestrowe podsumowanie roku stało się dla mnie niejako tradycją.
Minione...
Ktoś mnie niedawno spytał "co fajnego jest w rodzinie?"
"Jak to co?" - zdziwiłam się, bo nie sądziłam, że ktoś w ogóle może zadać takie pytanie. Rodzina jest fajna, po prostu. Odkąd pamiętam marzył mi się mąż, gromadka dzieci i domek z ogródkiem. Fajnie mieć rodzinę, przecież to oczywiste. Ale dlaczego tak fajnie? Tego nie umiałam powiedzieć.
Zadane...
Subskrybuj:
Posty (Atom)